Może zacznijmy od tematu tego posta. Tematem oczywiście jest plotka. Ten temat częściowo podrzuciła mi użytkowniczka Basica :). Bardzo jej za to dziękuję. Ale przejdżmy do tematu. Przed Wami krótkie opowiadanie o plotkach.
Powiem tylko Tobie...
O tym, że Kaja była na pogrzebie swojego dziadka Dominika dowiedziała się od Kamili.
- Tylko nikomu nie mów! - upewniła się Kamila rozglądając się dookoła. - Bo Kaja bardzo przeżywa rozstanie z dziadkiem, dlatego nie chodzi do szkoły.
Zadzwonił dzwonek na lekcje i dziewczynki poszły do klasy na lekcję przyrody. Po zajęciach lekcyjnych Kamila poszła do domu, a Dominika z koleżanką Niną czekała, aż odbiorą ją rodzice.
- Nina, powiem Ci coś w wielkiej tajemnicy. Ale nikomu nie mów... Wiesz dlaczego Kaja nie chodzi do szkoły? Bo jej dziadek umarł tydzień temu...
Nina musiała coś źle zrozumieć. Na korytarzu było głośno, dziewczynka miała głowę zaprzątniętą własnymi sprawami. Zrozumiała, że dziadek Kaji zabrania jej chodzić do szkoły.
Do Niny informacja o tajemnicy najwyraźniej także nie dotarła. Przy najbliższej okazji podeszła do Maji i powiedziała:
- Dziwny jest ten dziadek Kaji. Zabrania jej chodzić do szkoły.
Maja nie wiadomo, dlaczego ,,dośpiewała" sobie, że dziadek Kaji jest chory na raka, i każe swojej wnuczce opiekować się nim.
Nazajutrz Kaja przyszła do szkoły. Wyglądała niewyraźnie. Na pierwszej lekcji mieli matematykę ze swoją wychowawczynią.
- Kaja, dlaczego nie było Cię przez tydzień w szkole? - zapytała się matematyczka. - Czy coś się stało? Wyglądasz niewyraźnie...
- Byłam przeziębiona. - odparła Kaja ku zdziwieniu calej klasy.
Maja krzyknęła:
- Nie kłam! Opiekowałaś się dziadkiem, który jest chory na raka!
- Nie! Przecież Twój dziadek zabrabniał Ci chodzić do szkoły!
- Przecież Kaja przeżywała śmierć jej dziadka!
Kaja zrobiła wielkie oczy. Jej dziadek jest zdrowy, a ona była zwyczajnie przeziębiona! Nastolatka nie wiedziała do kogo mieć pretensję. Plotka być może wzięła się od tego, że gdy mama Kamili była u mamy Kaji to ta druga opowiadała o swojej koleżance, która niedawno była na pogrzebie swojego ojca.
***
W opowiadaniu wzorowałam się na dwutygodniku ,,Victor Junior" nr. 1 (247).
O czym chcecie, żebym napisała w następnym poście? Piszcie w komentarzach^^
Pozdrawiam,
Ula.
***
W opowiadaniu wzorowałam się na dwutygodniku ,,Victor Junior" nr. 1 (247).
O czym chcecie, żebym napisała w następnym poście? Piszcie w komentarzach^^
Pozdrawiam,
Ula.
Oprócz błędów: napisałaś Maji zamiast Mai i Kaji zamiast Kai, to w miarę ok, ale ciekawszy byłby jakiś cykl opowiadań z ciekawą fabułą.
OdpowiedzUsuńP.S. Nie zwracasz uwagi, jak Ci podkreślają na czerwono błędy?
Pozdro i odwiedź http://daily-life-basica.blogspot.com/
Mam już II rozdział trzymającego w napięciu opowiadania
OdpowiedzUsuńW sumie całkiem całkiem ten Twój blog;)
OdpowiedzUsuń