Hm.. prawdę mówiąc, nigdy się nad tym nie zastanawiałam, ale spróbuję trochę o tym napisać.
- Szczerość. Nie cierpię, kiedy ktoś kłamie. Denerwuje mnie także to, kiedy ktoś płacze, a ja się go pytam: ,,Co się stało?" i on na to odpowiada: ,,Nic.". To też jest kłamstwo. Przecież jeśli ktoś płacze, to na pewno coś się stało!
- Sprawiedliwość. Miałam raz taką sytuację: na kartkówce miałam tyle samo błędów co moja koleżanka, a ona dostała lepszą ocenę. Bardzo mi się to nie spodobało.
- Tolerancję. Mam w klasie takiego chłopaka, którego prawie nikt nie lubi i nie toleruje. Rozumiem to, że każdy ma prawo kogoś lubić, lub nie, ale powinno się go przynajmniej tolerować!
- Odwagę. W klasie mojej siostry była taka sytuacja: na apelu pewna pani nauczycielka ogłosiła, że w czwartek nie będzie koła przyrodniczego. Pani nauczycielka się pomyliła, bo koło przyrodnicze tak naprawdę jest w piątki. Z tego powodu klasa mojej siostry zaczęła krzyczeć, że w piątek. Nauczycielka kazała wstać tym osobom, które krzyczały. Wstała tylko moja siostra, a w rzeczywistości krzyczało o wiele więcej osób.
- Skromność. Bardzo nie lubię, gdy ktoś kiedy dostanie nową rzecz, to się tym przechwala. Raz na kolonii moja koleżanka zaczęła się przechwalać: ,, Już nie mogę się doczekać, kiedy wrócę do mojego pięciogwiazdkowego apartamentu! Przepraszam, że się chwalę, ale ja mam aż pięć pokoji i garderobę...".
I to by było chyba na tyle...
O czym chcecie, żebym napisała w następnym poście? Piszcie w komentarzach^^
Pozdrawiam,
Ula.
W takim razie, czemu Ty mnie okłamałaś? I dzięki, że napisałaś o mojej sytuacji na apelu. Parę błędów interpunkcyjnych, ale ok :)
OdpowiedzUsuń